O smażeniu, czyli nie taki diabeł straszny

IMG_0956

Okazuje się, że smażąc niekoniecznie wpędzamy się  w choroby. Badania opublikowane w British Medical Journal wykazały, że nie ma związku pomiędzy częstym spożywaniem smażonych potraw a występowaniem chorób serca. Zanim jednak uszczęśliwieni pobiegniemy do najbliższej budki po hamburgera z frytkami warto bliżej zapoznać się z ich wynikami.

Badanie prowadzono w Hiszpanii w okresie od połowy lat dziewięćdziesiątych do 2004 roku na grupie 40 000 osób, z których około dwie trzecie to kobiety. Uczestników badania pytano o częstotliwość jedzenia smażonych potraw, a następnie podzielono na cztery grupy od tych spożywających je najrzadziej do największych zwolenników smażenia. Po analizie częstości występowania chorób serca w poszczególnych grupach okazało się, że nie ma między nimi istotnych różnic, co oznacza, że na choroby serca zapadali tak samo często wrogowie i sympatycy smażenia.  Ale taki wynik badań nie oznacza jeszcze, że można do woli i bezkarnie zapychać się wszelkimi smażonymi potrawami. Należy pamiętać, że wpływ na ten, może zaskakujący wynik ma wiele czynników. Najważniejszym z nich wydaje się rodzaj tłuszczu używany do smażenia. Pomimo, że Hiszpanie smażą więcej niż przedstawiciele innych nacji, używają oni głównie oliwy z oliwek i oleju słonecznikowego. Poza tym dieta śródziemnomorska, obecnie uważana przez ogół świata naukowego za jedną z najzdrowszych, również może wpływać na wynik badania. Nie można od razu przypuszczać, że wynik badań będzie taki sam w przypadku diety typowego Amerykanina czy Brytyjczyka. Trudno oczekiwać, że owoce morza czy jarzyny będą tak samo oddziaływać na organizm jak bekon lub tłusta kiełbasa tylko dlatego, że wszystkie wymienione wyżej potrawy zostały usmażone.  Pamiętajmy też o tym, że w Hiszpanii powszechnie smaży się na świeżym oleju a gdzie indziej, szczególnie w przypadku jedzenia „na mieście” używa się do smażenia wielokrotnie tego samego oleju, bogatego w niezwykle szkodliwe tłuszcze typu trans. Jakby tego było mało, w tych krajach, podobnie jak i w Polsce niestety, powszechnie nadużywa się soli kuchennej, co może wpływać na wystąpienie nadciśnienia i zawałów serca.

Podsumowując, najważniejszy jest zdrowy rozsądek. Warto zapoznać się z właściwościami poszczególnych tłuszczów do smażenia i nie tylko, a także z metodami pozwalającymi na możliwie jak najzdrowsze przygotowywanie potraw. Pozwoli to być może wprowadzić niewielkie, ale  korzystne w dalszej perspektywie zmiany w codziennej rutynie kuchenno-kulinarnej. Więcej informacji na ten temat już wkrótce na blogu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>